Akademia Celomanii startuje 17.09 · 5 dni LIVE · 100% bezpłatnie

Moja historia z celami, czyli jak zaczęła się Celomania

Dziś o tym, jak definiować cele, jak je realizować i jak sprawić, by naprawdę działały.
Jeżeli tu jesteś, to pewnie czujesz, że chcesz czegoś więcej. Chcesz wiedzieć, jak przełożyć marzenia na konkretne działania.
A ja Ci opowiem, dlaczego ja tu jestem.

To, że tu jestem — i że rozmawiam z Tobą o celach — to wynik całej mojej drogi.

Jak to się zaczęło

Miałam 19 lat.
Byłam po technikum kolejowym w Sosnowcu, świeżo po ślubie, z własnym mieszkaniem.
Wszyscy do mnie przychodzili i mówili:

„Karolina, masz wszystko! Mieszkanie, męża, maturę. Czego chcieć więcej?”

A ja stałam wtedy u progu życia i zadawałam sobie jedno pytanie:
czy to naprawdę wszystko, czego chcę?

I wtedy przyszła z pomocą moja mama.
Przyniosła mi książkę Briana Tracy „Maximum Osiągnięć”.
Zaczęłam czytać. Strona po stronie, zdanie po zdaniu — i nagle zrozumiałam, że moje życie dopiero się zaczyna.
Że to nie jest koniec, tylko początek.

Zaczęłam marzyć.
Zaczęłam spisywać swoje cele.
Myślałam długo, gdzie chcę być i kim chcę się stać.

10 lat później…

Życie nie było łatwe.
Było nawet trudniejsze, niż myślałam.
Ale po dziesięciu latach, przy kolejnej przeprowadzce, znalazłam stary notes.
Notes z listą celów, które napisałam mając 19 lat.

Z 20 celów – 18 się wydarzyło.

Zamarłam.
Patrzyłam na te kartki i czułam, jakby cała przeszłość i przyszłość spotkały się w jednym momencie.
To był ten moment, kiedy dotarło do mnie, że to działa.
Że można naprawdę zapisać coś w notesie, a potem… to po prostu zrealizować.

Od notatnika do sceny z Brianem Tracy

Od tamtej pory zaczęła się moja prawdziwa „celomania” – mania celów.
Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce.
Słuchałam, uczyłam się, testowałam.

A potem wydarzyło się coś, co do dziś mam ciarki, kiedy o tym mówię.
Dostałam telefon:

„Brian Tracy przyjeżdża do Polski.
Będziesz jedyną kobietą, która wystąpi z nim na scenie.”

Osoba, której książka zmieniła moje życie,
stała teraz obok mnie.
Rozmawialiśmy, współpracowaliśmy, występowaliśmy razem.
I wtedy zrozumiałam jedno — wszystkie marzenia są możliwe.

Kolejny rozdział

To nie był koniec.
To był dopiero początek kolejnego rozdziału — tego, w którym zaczęłam pomagać innym realizować ich cele.
Dziś, po czterech latach pracy z ponad setką indywidualnych klientów, mogę powiedzieć jedno:
każdy z nas ma w sobie moc, żeby zmienić swoje życie.
Trzeba tylko wiedzieć, co chcesz osiągnąć i dlaczego.

Wśród moich klientów są osoby, które znasz z pierwszych stron gazet.
Ale niezależnie od tego, kim jesteś, jedno jest pewne:
jeśli zaczniesz pracować z celami – za dwa lata nie będziesz w tym samym miejscu, w którym jesteś dziś.

Gotowa, by zacząć?

Jeśli czujesz, że to czas, by coś zmienić –
zostań ze mną.
Wyruszymy razem w podróż, w której odkryjesz:

  • jak definiować cele, które mają sens,
  • dlaczego niektóre plany nie wychodzą,
  • i co zrobić, żeby Twoje się udały.

Zapiń pasy.
Bo kiedy zdecydujesz się pracować z celami, jedno jest pewne:
nie będziesz już tą samą osobą.

Facebook
Email
WhatsApp