Na ścieżce do osiągania celów szukamy często skomplikowanych metod, zapominając, że to prostota sprzyja sukcesowi. Przepisywanie celów to właśnie jeden z tych prostszych sposobów wsparcia systemu realizacji celów. Wymaga odrobiny czasu, uważności i konsekwencji. Przynosi spektakularne efekty. Jest narzędziem, dzięki któremu budujemy tożsamość i zaczynamy dostrzegać w sobie potencjał i siłę.
O przepisywaniu celów już bardzo dawno temu mówił i pisał Brian Tracy. Zwracał uwagę, że ta codzienna praktyka z kartką i długopisem (koniecznie!) jest szczególnie istotna w dobie digitalizacji. Dziś to właściwie powszechna metoda, polecana przez wielu coachów. Ale warto wyjaśnić, jak i dlaczego to działa. I wspomnieć o kilku aspektach, które zwiększają skuteczność.
Z tego tekstu dowiesz się między innymi:
- Jak i dlaczego samo zapisanie celu działa – i jak bardzo przepisywanie go zwiększa Twoją szansę na sukces.
- Co powoduje w umyśle i codziennej organizacji przepisywanie celów.
- Czy przepisywanie zakłada refleksje, weryfikacje, aktualizacje i zmiany.
- Jak przepisywać cele, aby to działało.
Zapisanie celów a ich przepisywanie – na czym polega różnica
Skuteczność realizacji celów w wyniku przyjęcia konkretnych metod jest oczywiście przedmiotem zainteresowania naukowców. Jednym z dość szeroko znanych badań jest to, które dr Gail Matthews przeprowadziła na Dominican University of California. Wykazała przede wszystkim, że samo zapisanie celów wpływa pozytywnie na szansę ich zrealizowania. Natomiast – co istotne dla nas w kontekście dzisiejszego tematu – wśród osób, które nie tylko zapisały, ale też przepisywały swoje cele, poziom skuteczności był większy o dodatkowe 42%.
Zapisanie celów – jak działa w praktyce
Choć zapisanie to właściwie tylko jednorazowy akt decyzji, trzeba powiedzieć, że to i tak już całkiem dużo. Ale cel ląduje w notesie, a notes w szufladzie – i mózg szybko wraca do starych filtrów. Motywacja, a czasami nawet sama pamięć o celu, słabnie.
Zapisać raz to za mało.
Przepisywanie celów – kluczowa metodologia
Dzięki temu, że przepisywanie jest codzienną praktyką, a nie jednorazowym zrywem, cele wracają do świadomości każdego dnia. A to właśnie ma znaczenie dla podejmowanych działań – opowiem o tym szerzej za chwilę.
Każdorazowy zapis to nowa decyzja, rodzaj deklaracji, że to są nadal Twoje cele. Ponadto takie „obracanie” celu w rękach sprawia, że cel dojrzewa, klaruje się, doprecyzowuje z każdym zapisem.
W Celomanii organizujemy z uczestniczkami i uczestnikami programu wyzwania dotyczące przepisywania celów. Trwają zazwyczaj 21 dni. W tym czasie dopisujemy i wykreślamy cele ze swoich list. Zawsze podkreślam, że to ważne, aby dać sobie pozwolenie, by cel się zmieniał. Dzięki temu staje się wyraźniejszy, bardziej dopasowany do osoby, głębiej przemyślany.
Dlaczego warto pisać cele
Przepisywanie jest istotne jako zdefiniowana czynność, ale również dlatego, że ma wpływ na cały system realizacji celów. Nie pozostaje w oderwaniu od innych działań. Wpływa na naszą świadomość i podświadomość.
Praktykując przepisywanie celów z jednej strony uruchamiamy nasz mózg do określonego postrzegania. A z drugiej wyłączamy czy redukujemy czynniki, które sprawiają, że ciągle gonimy zadania w bieżączce.
Jak przepisywanie celów wspiera skuteczność ich osiągania
Chcę wspomnieć o kilku kwestiach, dzięki którym przepisywanie celów możemy uznać za wprowadzenie nowej jakości. Oto, jak wiele daje ta prosta praktyka:
Jasność – sama myśl jest mglista, zapis wymusza konkret, bo przecież nie możemy zapisać czegoś, czego nie rozumiemy, nie jesteśmy w stanie sformułować.
Zobowiązanie – zapisany cel to rodzaj umowy z samym sobą. Cel tylko pomyślany możemy przemilczeć, ten zapisany, przepisywany niejako materializuje się w naszym życiu.
Pamięć zewnętrzna – głowa działa o wiele lepiej, gdy nie jest dociążana. Wtedy o wiele łatwiej wychodzi jej tworzenie. Zapis uwalnia umysł z konieczności pełnienia funkcji przechowalni, z trybu „nie zapomnij”.
Filtr decyzji – zapisany cel to świadomość, co jest najważniejsze, taki sygnał, przypominajka. Dzięki temu o wiele łatwiej jest rozgraniczyć, czy konkretne działanie przybliża
Przepisywanie celów działa pozytywnie na mózg
Nauka wprost wskazuje, co uruchamia się w nas, gdy przepisujemy cele. Działają wówczas:
- efekt generowania – to, co sami tworzymy i zapisujemy, pamiętamy o wiele lepiej niż to, co jedynie czytamy,
- podwójne kodowanie – proces pisania angażuje ruch, wzrok i język; cel zapisuje się w mózgu na kilka sposobów,
- uwaga selektywna – mózg filtruje rzeczywistość, a powtarzalny zapis przypomina: właśnie to jest istotne.
A skoro już umysł odróżnia ważne od mniej ważnego, może mocniej skoncentrować się na konkretnych tematach. To wpływa na domykanie otwartych pętli (efekt Zeigarnik), a w rezultacie zmniejsza poziom stresu.
Droga do celu: przepisywanie usprawnia działanie
Ludzki układ siatkowaty (RAS) przepuszcza do świadomości jedynie ułamek bodźców. A przecież często i tak czujemy się przytłoczeni. W gąszczu informacji za kryterium wyboru mózg przyjmie w pierwszej kolejności to, co regularnie oznaczasz jako ważne.
Można więc powiedzieć, że – przepisując cele – zwiększasz regularność myślenia o nich. I tak programujesz swój umysł, aby to, co chcesz osiągnąć, było „na wierzchu”.
1. Przepisujesz cel
Codzienny zapis to sygnał priorytetu wysyłany do mózgu
2. Mózg zmienia filtr
Zaczynasz zauważać okazje, ludzi i informacje związane z celem.
3. Działasz częściej
Więcej dostrzeżonych okazji = więcej podjętych działań i decyzji ukierunkowanych na osiągnięcie celu.
Nastrajanie się ma znaczenie! Przepisywanie celów wspiera utwierdzanie samych siebie w nastroju do działania. I w tym miejscu zdecydowanie muszę powiedzieć, JAK przepisywać cele, by z haseł stały się elementem nowej tożsamości.
Przepisywanie celów a ich ewolucja
W przepisywaniu nie chodzi bynajmniej aby zapisać kilka czy kilkanaście haseł i litera po literze kopiować ten zapis codziennie. Brzmienie tego, co zapisujemy, może – a nawet powinno – się zmieniać.
Rzadko formułujemy cele idealnie za pierwszym razem. Dlaczego to musi potrwać? Bo w procesie buduje się nowa tożsamość. Każde przepisywanie doprecyzowuje cel. Towarzyszące temu emocje sprawiają, że coś może z tej listy „wypaść”, a coś innego nabrać wyrazistych kształtów.
Podam przykład takiego procesu.
Wersja 1
Chcę lepiej mówić po hiszpańsku
Wersja 5
Mówię po hiszpańsku na poziomie B2
Wersja 20
Ja, Karolina, porozumiewam się płynnie po hiszpańsku, mogę rozmawiać na tematy dotyczące… i samodzielnie załatwiam w tym języku wszystkie sprawy podczas tygodniowego urlopu w Barcelonie
Różnicę pewnie zauważasz od razu. Chodzi o język, a przez to o konstruowanie pewnej wizji, osadzanie się w nowej rzeczywistości.
Przepisywanie celów – jak to robić
Sama fraza wydaje się być w pełni zrozumiała. Natomiast już na starcie często pojawiają się wątpliwości dotyczące technikaliów. Jak pisać? Kiedy? Oto najważniejsze wskazówki:
Ręcznie – długopis i papier angażują mózg głębiej niż klawiatura.
Rano lub wieczorem – stała pora buduje rytuał – 5 minut wystarczy; nie poświęcaj na to więcej niż kwadrans.
Czas teraźniejszy – pisz „Prowadzę…”, „Zarabiam…”, „Jestem…” – jakby już się działo to, co chcesz osiągać.
Konkret i termin – liczba, data, miara, bo mózg potrzebuje jasnych wytycznych
Z emocją – poczuj przez chwilę, że to prawda. Emocja to klej pamięci
Plus jeden krok – po zapisie dopisz, co dziś zrobisz w tym kierunku; to intencje implementacyjne.






